Ubranka dla dzieci w latach osiemdziesiątych 20tego wieku.
Dzisiaj na rynku ubranek dla dzieci mamy wszystko. Od body dla dzieci uszytych z ekologicznej bawełny oznaczonej specjalnymi certyfikatami po specjalnie profilowane buty dziecięce ze skóry ekologicznej. Nie ma najmniejszego problemu z dostępnością ślicznych sukienek dla dziewczynek, wszelkiego rodzaju obuwia dziecięcego, pięknych spodni i śpioszków dla niemowląt. Oko cieszą kolorowe aplikacje na body dla niemowląt, postacie ze znanych bajek i filmów dla dzieci, ozdobne hafty i falbanki. Body dziecięce dostępne są w tysiącach odcieni barw z niezliczonymi sitami.

Sytuacja w latach osiemdziesiątych wieku 20tego w branży odzieży dziecięcej była zupełnie inna. W sklepach brakowało wszystkiego, a usługi krawieckie były na porządku dziennym. Mając niewielki wybór ciuszków dla dzieci w sklepach z odzieżą dziecięcą Mamy kierowały swoje kroki do zaprzyjaźnionej krawcowej. Ubranka uszyte u krawcowej były tanie, dopasowane rozmiarowo do niemowlaka, i unikatowe. Nikt inny na ulicy nie miał drugiego takiego płaszczyka czy sukienki. Każda krawcowa była osobistym projektantem dla niemowlaka. Działalność krawcowych była jednak ograniczona przez małą dostępność tkanin. Krawcowa musiała bowiem wyczarować cuda dla dziecka z dostępnych byle trzech materiałów. Zwykle były to materiały ze sztucznymi domieszkami nylonu, stylonu, elastanu. Sztuczne tkaniny były na topie.

Poniższe zdjęcie pokazuje płaszczyk na jesień i wiosnę dla dziewczynki uszyty właśnie przez zaprzyjaźnioną Panią krawcową. Krawcowa połączyła jedyne tkaniny jakie miała dostępne w swoim zakładzie po kontraście, zestawiając czerwień z granatem. Płaszczyk był zapinany klasycznie na guziki. Zamki błyskawiczne pojawiły się powszechnie nieco później. Płaszczyk uszyty był z tak sztucznej tkaniny, że aż niemiło było go dotykać. Dzieci nie mając jednak żadnego porównania na przykład do miłej w dotyku mikrofibry czy chociażby gładkiego ortalionu nie narzekały jednak - nie miały wyboru. Taki granatowo czerwony płaszczyk zestawiony z czerwoną czapką z pomponem i szykowną chustka pod szyję czynił z dziewczynki prawdziwą modnisię w tamtych czasach.



Bardzo popularnym strojem dla niemowląt był komplet z dzianiny składający się ze spodenek dzianinowych i zapinanego na guziki sweterka czy kaftanika. Komplet taki był miękki w dotyku i wygodny dla dziecka. Często do kompletu dołączana była także wiązana pod szyją czapeczka dzianinowa. Rzadko kiedy zdarzały się na takim komplecie aplikacje, hafty, a o postaciach z bajek na takich sweterkach nikt nawet nie marzył. Na stopy niemowlęcia Mamy zakładały dzianinowe buciki wiązane dzianinową sznurówką.



Warto wspomnieć o okryciach głowy dla niemowląt. Triumfy święciły tak zwane czepki. Czepki to czapki dziecięce-chustki na lato wiązane z tyłu, z aureolą materiału biegnącą od ucha do ucha nad czołem, i wywietrznikiem z tyłu głowy. Takie chustki były szyte z tkanin materiałowych, nie z dzianin. Królowały stonowane kolory, najczęściej po prostu kolor biały. Dziewczynki chodziły także w materiałowych kapeluszach o szerokich rondach.

Zdjęcia poniżej przedstawiają klasyczne czepki dziecięce na lato oraz kapelusz dziecięcy letni.





Bardzo popularne były także fartuszki dziecięce. Oprócz funkcji estetycznej pełniły też rolę praktyczną - dużego śliniaka chroniącego ubranie. Klasycznie uszyte z cienkiej i sztucznej tkaniny.

Poniżej typowy fartuszek dziecięcy ozdobiony falbanką i kieszonką. Warto zwrócić też uwagę na typowe spodnie dziecięce z tamtych lat czyli spodnie o prostej nogawce, często zaprasowane w kant, na gumkę w pasie, i uszyte z maksymalnie sztucznego materiału.




Strój wyjściowy dla dziecka z tamtych lat to przede wszystkim ubranka dzianinowe. Sweterek w jasnych kolorach oraz spodnie do kompletu lub sukienka w podobnym stylu- bez wyraźnych wzorów, pastelowa, gładka. Ozdobę stanowiło wiązanie w pasie zakończone mini pomponikami. Ważnym elementem ozdobnym stroju dziewczynki były kokardy na kitkach lub warkoczach. Tkaninę na kokardy kupowało się w sklepie pasmanteryjnym na metry. Kolory kokard do wyboru były bardzo ograniczone: czerwony, biały, granatowy oraz biały w czerwone kropeczki.





Ciekawym rozwiązaniem na lato były też ubranka dziecięce przypominające trochę dzisiejsze rampersy dla niemowląt czyli pajace na lato. Pajacyk bez rozpięcia w kroku, za to z zapięciami na ramionach na guziki na w śpiochach niemowlęcych.


Miejsce kaftaników i zapinanych na guziki koszulek niemowlęcych zajęły body dla niemowląt, miejsce guzików przejęły zatrzaski i zamki błyskawiczne. Bawełniane przyjazne dla dziecka materiały wyparły sztuczne tkaniny niemiłe w dotyku. Pastelowe kolory do policzenia na palcach jednej ręki zajęło tysiące barw. Ozdobne broszki czy apaszki wiązane dzieciom zostały zastąpione wieloma kolorowymi aplikacjami, sitami, czy napisami na ubrankach. Zaczęto zwracać uwagę na bezpieczeństwo ubranek dziecięcych potwierdzone specjalnymi normami i certyfikatami, takimi jak certyfikat Bezpieczny dla Dziecka czy certyfikat Bezpieczny dla Niemowląt. Rzadko kiedy ubranka dziecięce szyje się dzisiaj u zaprzyjaźnionej krawcowej, chyba, że jest to wyjątkowo wymyślne przebranie karnawałowe na bal w przedszkolu.