Gdy spadają liście…

Jesień kolorowe liście niesie.

Pozłaca modrzewie w lesie.

Zrzuca jabłka i usypia jeże,

Jeszcze w odejście lata nie wierzę,

A już deszcz puka w parapety,

To już jesień, o rety!

Gdy spadają liście...

Czapki już wyciągnięte? Szale i kominy wygrzebane z szuflad?

Jeśli nie, to już najwyższy czas.

Alternatywą komina jest chusta lub golf noszony zamiast szalika.

Budowa chusty jest prosta, ale golf to fajna konstrukcja pomyślana tak, by dziecko miało dokładnie zakrytą szyję, kark i klatkę piersiową.

Golfik dziecięcy zastępuje szalik. Zimą ogromnie potrzebny.

Górną część golfa – szyjną można dowolnie wywijać, zawinąć na pół. Golf zostawia szalik daleko w tyle. Nie ma sobie równych. Owszem, trzeba go założyć przez głowę, ale otwór na głowę jest na tyle szeroki, a tkanina na tyle rozciągliwa, że nie stanowi to problemu.

Pochwalić muszę też zachowanie golfa pod kurtką dziecięcą. Leży gładko, przylega do klatki piersiowej, nie podwija się, nie przesuwa. Jednym słowem: ideał! Koniec z wiązaniem szala wokół szyi w węzły, supły i krawaty. Całą robotę załatwia golf. Nie ma sobie równych. To nieodzowny kompan dziecięcych późnojesiennych spacerów, zimowych wypraw na sanki. Strażnik komfortu termicznego i wygody.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *